Dziewictwo, kaganiec i knebel

Jak daleko można posunąć się w reklamie? Czy są granice, których nadawcy komunikatów (nie tylko reklamowych) nie powinni przekraczać? W programie Piotra Zworskiego „Twarzą w twarz” spieram się na ten temat z Juliuszem Braunem, byłym przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i aktualnym szefem Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy. Punktem wyjścia dyskusji jest nieco już przebrzmiała kampania House’a “Strzeż mnie ojcze”.

Odpowiedzi: 7 do “Dziewictwo, kaganiec i knebel”

  1. Faguss mówi:

    Niewiele mam do dodania oprócz tego że wątpię żeby poszło w tej branży na lepsze. Pamiętając przecież o zasadach Murphy’ego i zasadzie Greshama “Gorszy pieniądz wypiera lepszy”…
    ___
    Coś kiepsko z komentarzami. Musisz walnąć jakąś szokującą reklamę żeby pozyskać czytelników :)
    Tylko nie na stronach pornograficznych bo małolatów zwerbujesz :)

  2. Tomek Łysakowski mówi:

    Faguss, zastanawiam się nad odpowiednią reklamą, póki jednak nie skończy sie rok akademicki, nie chcę na tym polu czynić nadmiernych inwestycji – bo i nie jestem pewien, czy na pisanie notek czas w ciągu następnych kilku tygodni będzie…

  3. Faguss mówi:

    >odpowiednią reklamą
    Zgłoś się do współczesnych artystów. Oni już coś na pewno szokującego wymyślą.

    I jeszcze zgadaj się z feministkami. Ty wrzucasz szowinistyczny temat a one robią szum (czyli komentarze).

    Wpisy muszą traktować głównie o seksie – będziesz miał tysiące wejść dziennie.
    ___
    Ale ten świat jakiś taki prosty w dzisiejszych czasach :D

  4. Tomek Łysakowski mówi:

    Faguss, wiem to wszystko. Zresztą, swego czasu miałem tu tysiące wejść dziennie. Problem w tym, że żeby utrzymać taką publikę, trzeba systematycznie pisać – a na to nie ma teraz tyle czasu, ile było np. 2 lata temu.
    Skupiam się zatem na hardkorze, gdzie same rysunki i filmiki wystarczą do utrzymania się w okolicach tysiączka… ;)

  5. Faguss mówi:

    A o samej reklamie house’a. Podejrzewam że jakby sam Pan Bóg zszedł na ziemię i przelał swój wizerunek na billboard to by polacy też byli urażeni.

  6. Apostołka zdrowia « Hardcore dla myślących mówi:

    [...] prześmiewczym artykule w Suddeutsche Zeitung na temat problemów firmy). Porównując ten odzew z niedawną reakcją Polaków na o niebo subtelniejszą kampanię House’a “Strzeż mnie, Ojcze”, nie sposób [...]

  7. Jezus, czyli dżinsy « Hardcore dla myślących mówi:

    [...] jeden a prosty: kontrowersyjne “Strzeż mnie ojcze” nieźle się sprzedało. Tylko jakoś nie do końca jestem pewien, [...]

Dodaj komentarz