Jak daleko można posunąć się w reklamie? Czy są granice, których nadawcy komunikatów (nie tylko reklamowych) nie powinni przekraczać? W programie Piotra Zworskiego „Twarzą w twarz” spieram się na ten temat z Juliuszem Braunem, byłym przewodniczącym Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i aktualnym szefem Związku Stowarzyszeń Rada Reklamy. Punktem wyjścia dyskusji jest nieco już przebrzmiała kampania House’a “Strzeż mnie ojcze”.
18/05/2008 o 16:16 |
Niewiele mam do dodania oprócz tego że wątpię żeby poszło w tej branży na lepsze. Pamiętając przecież o zasadach Murphy’ego i zasadzie Greshama “Gorszy pieniądz wypiera lepszy”…
___
Coś kiepsko z komentarzami. Musisz walnąć jakąś szokującą reklamę żeby pozyskać czytelników :)
Tylko nie na stronach pornograficznych bo małolatów zwerbujesz :)
19/05/2008 o 22:20 |
Faguss, zastanawiam się nad odpowiednią reklamą, póki jednak nie skończy sie rok akademicki, nie chcę na tym polu czynić nadmiernych inwestycji – bo i nie jestem pewien, czy na pisanie notek czas w ciągu następnych kilku tygodni będzie…
20/05/2008 o 14:32 |
>odpowiednią reklamą
Zgłoś się do współczesnych artystów. Oni już coś na pewno szokującego wymyślą.
I jeszcze zgadaj się z feministkami. Ty wrzucasz szowinistyczny temat a one robią szum (czyli komentarze).
Wpisy muszą traktować głównie o seksie – będziesz miał tysiące wejść dziennie.
___
Ale ten świat jakiś taki prosty w dzisiejszych czasach :D
20/05/2008 o 21:47 |
Faguss, wiem to wszystko. Zresztą, swego czasu miałem tu tysiące wejść dziennie. Problem w tym, że żeby utrzymać taką publikę, trzeba systematycznie pisać – a na to nie ma teraz tyle czasu, ile było np. 2 lata temu.
Skupiam się zatem na hardkorze, gdzie same rysunki i filmiki wystarczą do utrzymania się w okolicach tysiączka… ;)
23/05/2008 o 10:39 |
A o samej reklamie house’a. Podejrzewam że jakby sam Pan Bóg zszedł na ziemię i przelał swój wizerunek na billboard to by polacy też byli urażeni.
19/06/2008 o 16:34 |
[...] prześmiewczym artykule w Suddeutsche Zeitung na temat problemów firmy). Porównując ten odzew z niedawną reakcją Polaków na o niebo subtelniejszą kampanię House’a “Strzeż mnie, Ojcze”, nie sposób [...]
01/08/2008 o 21:41 |
[...] jeden a prosty: kontrowersyjne “Strzeż mnie ojcze” nieźle się sprzedało. Tylko jakoś nie do końca jestem pewien, [...]