Tomasz Łysakowski

31/01/2008

Wyścig szczurów

Zaszufladkowany do: Blogging, Psychologia, Socjobiologia — Tomek Lysakowski @ 5:12

Rywalizacja – dlaczego tak bardzo ją cenimy we współczesnym świecie? Czy ma więcej wad czy zalet? Czy można bez niej żyć, a jeśli tak, to w jaki sposób?

Na te i inne pytania odpowiadałem prawie dwa tygodnie temu w “Lustrze” Julii Zabojszcz. Jak zwykle wrzucam rzecz z opóźnieniem, standardowo życząc mocnych wrażeń w trakcie słuchania:

 

Komu zaś tych wrażeń ciągle mało, niech zasiądzie dziś przed telewizorem o 10:50 i włączy Dwójkę. Tym razem w Pytaniu na śniadanie rozmawiamy o blogach i powodach ich pisania.

Komentarzy: 15 »

  1. W dwójce nic ciekawego nie było. Ale tak to jest jak się występuję w dziadowskim programie.

    Comment przez Faguss — 31/01/2008 @ 11:22

  2. E tam, od razu “dziadowskim”. Po prostu dobrze stargetowanym na audytorium, które włącza TV o tej porze.
    Ale przyznam otwarcie, że bywało ciekawiej

    Comment przez Tomek Łysakowski — 31/01/2008 @ 11:31

  3. a mi sie podobalo

    Comment przez asia — 31/01/2008 @ 14:34

  4. to dobrze :)

    Comment przez Tomek Łysakowski — 31/01/2008 @ 15:04

  5. @E tam, od razu “dziadowskim”. Po prostu dobrze stargetowanym na audytorium,

    Twój głos jest mocno subiektywny (bierzesz od nich forsę) :)

    Comment przez Faguss — 31/01/2008 @ 19:32

  6. A masz jakieś przemyślenia na temat, że hasło “wyścig szurów” było bardzo popularnym epitetem 4 lata temu, a teraz użycie spadło? Czy to ja po prostu zmieniłem grupę społeczną? Pewnie ukute zostało w jakiejś publikacji popularnonaukowej właśnie tyle lat temu. ;)

    Comment przez Cezary — 31/01/2008 @ 22:04

  7. Powiedzenie “wyscig szczurow”jest znacznie starsze i pochodzi z lat amerykanskiej kontrkultury lat szescdziesiatych.Bylo to jedno ze sztandarowych hasel ruchu hippiesow.

    Comment przez taki jeden — 05/02/2008 @ 23:19

  8. Nie wiem dlaczego,ale od jakiegoś czasu mam wrażenie,ze telewizja małpuje po blogosferze – tyle że z półrocznym opóźnieniem…

    Comment przez lavinka — 06/02/2008 @ 19:34

  9. hmm…prawda, że nie ma pozytywnej rywalizacji?? (bo ona zawsze, prędzej czy później, rodzi jakąś złą emocję)

    pozdrawiam
    http://esencja.wordpress.com/

    ps. jeśli można spytać, to jak udało Ci się dodać formę z play’em i stopem?

    Comment przez Magda Buraczewska — 11/02/2008 @ 13:16

  10. Magdo, dość prosto: wstawia się kod html jak do filmiku (z youtube’a etc.), tyle, że w środku zamiast kodu serwisu daje się “audio” i nazwę pliku kończącą się “.mp3″. Wszystko opisano tutaj.

    Comment przez Tomek Łysakowski — 11/02/2008 @ 18:46

  11. PS. A co do pozytywnej rywalizacji, oczywiście, że istnieje. I nawet opowiadałem o niej wcześniej, niestety, ta część mi sie nie nagrała ;)

    Comment przez Tomek Łysakowski — 11/02/2008 @ 18:47

  12. a moim zdaniem nie ma “czegoś” takiego, bo wtedy nie mielibyśmy do czynienia z wyścigiem szczurów – rywalizacja jako słowo zawiera w sobie negatywizm (moim zdaniem)

    Comment przez Magda Buraczewska — 13/02/2008 @ 15:23

  13. zapomniałam podziękować za uzupełnienie mojej wiedzy :)

    dziękuję

    Comment przez Magda Buraczewska — 13/02/2008 @ 15:27

  14. a ja tak trochę z innej beczki, mam pytanie, socjobiologia szuka wspólnego mianownika dla ludzkich zachowań a jak się odnosi do różnic kulturowych? jak je wyjaśnia ? wdzięczna będę za odpowiedz ewentualnie wskazanie jakiejś książki:)
    pozdrawiam

    Comment przez bardzo_zaspana — 18/02/2008 @ 11:24

  15. BZ, odpowiadam z poślizgiem. Socjobiologia nie zajmuje się różnicami kulturowymi, traktuje je jako funkcję naszego skomplikowanego umysłu i pozostawia innym naukom. Co wcale nie znaczy, że nie ma socjobiologów, którzy o nich nie piszą – choćby Pinker, we wszystkich swoich wydanych w Polsce książkach.

    Comment przez Tomek Łysakowski — 15/05/2008 @ 16:11


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.